Odlewnia była jedną z największych zakładów w Polsce do lat 90 XX wieku największa w Europie.Zbankrutowała w 1999 roku. Pracowało tam do 10 tys. pracowników. W kilka lat po upadłości została zdemontowana. Została wybudowana w latach 70. Inwestycja nigdy nie została w pełni dokończona, uzyskano tylko 40 proc.
zakładanej zdolności produkcyjnej. Okres świetności zakładu to koniec
lat 80. To czas największego zatrudnienia około 3 tys. pracowników, a
mimo tego zakład osiągnął jedynie 40% zdolności produkcyjnej. Przemiany
gospodarcze początku lat 90. XX wieku sprawiły, że lubelskie
przedsiębiorstwa państwowe zaczęły borykać się z problemami finansowymi.
W 2000 r. odlewnię postawiono w stan likwidacji.Już w 1991 roku produkcja w fabryce zatrzymywała się kilkukrotnie. Nieopłacone należności z tytułu energii elektrycznej spowodowały przerwy w dostawie prądu dla zakładu. W roku 1998 straty
jakie generował zakład sięgały 3,5 miliona złotych miesięcznie. W
pierwszym kwartale 1999 roku próbę reanimacji podjęła firma Centrostal,
kupując upadające przedsiębiorstwo za 8 milionów złotych. Nawet
ulokowanie 23 milionów złotych nie postawiło na nogi borykającej się z
problemami finansowymi odlewni. We wrześniu 1999 roku wygaszono piece.
Trzy miesiące później zaczęto zwalniać zatrudnionych w tym momencie 1100
pracowników. W 2000 roku postawiono zakład w stan likwidacji. Na
terenie hali odbywało się pozyskiwanie złomu. W 2008 r. hala została
całkowicie rozebrana, ale pozostał teren biur. Znajduje się tam kilka
zdewastowanych budynków (baseny w podziemiach) z możliwością wejścia na
dach. Budynek jest od nie dawna strzeżony przez 2 panów. A tu kilka foteczek i zapraszam do mnie na zdjecia! ZAPRASZAM NA ZDJECIA































